• Przechowalnia 0
  • Dlaczego nie programuję orgonitów

    1.Pułapki programów

    O momentu, kiedy uzyskujemy świadomość, jako dzieci, zaczyna się programowanie naszych zachowań. Umysł dziecka jest świeży i chłonny każdej wiedzy i jednocześnie bezbronny, pozbawiony możliwości filtrowania informacji.
    Mając w zasięgu tak bezbronny byt, system zaczyna programowanie od wbudowania paradygmatu nieomylności autorytetów.


    Zarówno „nauczyciele” jak i rodzice ( wcześniej zaprogramowani) wpajają tym czystym bytom zasady systemu społecznego i duchowego przyjmując za punkt odniesienia „autorytet”.

    Takie działanie skutecznie blokuje indywidualny rozwój bytu gdyż wolny od paradygmatu byt nie stanowi żadnej wartości dla systemu a bywa, że jest niebezpieczny.

    Zatem uczy się dzieci, te młodsze i te starsze, że tylko „autorytet” wie, co dla nas dobre. Prowadzi to do lenistwa umysłowego i lęku przed podejmowaniem samodzielnych decyzji. To stary trick systemu, autorytet przejmuje na siebie odpowiedzialność ( winni są ONI) jednocześnie nie ponosząc absolutnie żadnej odpowiedzialności za skutek, tłumacząc to zawsze troską o nas samych.

    Tak, więc społeczeństwo tkwi w paradygmacie „autorytetów” w swej nieświadomości naiwne, że decyduje o sobie.

    2.Kim są autorytety ?

    Ano pełno ich w naszym życiu. Nauczyciele i wychowawcy, księża i lekarze, magowie i wróżki , politycy, sąsiadka Goździkowa ...Mógłbym wymieniać w nieskończoność owe uznane „autorytety”

    Ale jest  jeden autorytet,który swoim blaskiem przyćmiewa wszystko. To ten człowiek, którego oglądasz w lustrze. Nie ma innych autorytetów. Są ludzie z większą lub mniejszą wiedzą i doświadczeniem. Ale nikt nie będzie wiedział lepiej, co dla Ciebie dobre od Ciebie samego.

    W nas samych jest mądrość.To my mamy dar kreacji, tak podstępnie nam odebrany przez autorytety uzurpujące sobie prawo decydowania o tym, co dla nas jest dobre.

    3.Jak to się ma do orgonitów?

    Programowanie systemowe to proces, który nie kończy się z przejściem w dorosłość, to proces, który wciąż się toczy. Tylko programy są inne.

    Czy kupując mikser oczekujecie, że zrobi za was ciasto? Czy kupując samochód oczekujecie, że sam wybierze za was trasę, którą pojedziecie na wakacje? Zatem dlaczego oczekujecie, że kryształ, amulet czy wreszcie orgonit zrobi cos za Was?
    Wiadomym jest, że minerały, kształty czy kolory mają określone właściwości wspomagające procesy życiowe, leczenie czy rozwój duchowy.

    W S P O M A G A J Ą C E !!!

    Ale żaden z tych przedmiotów nie ma daru kreacji. Dar kreacji jest w Was nie w przedmiotach.
    Dlatego nie będę dla was autorytetem , nie będę programował orgonitów na „szczęścia zdrowia pomyślności” bo nie mam prawa zamykać wam ścieżki rozwoju.

    To wy jesteście podmiotem a orgonity, jako narzędzia, mają Wam służyć ale nigdy nie zastąpią Waszego działania.

    Zatem nie szukajcie u mnie nowych programów bo ja nie zamierzam być autorytetem.

    Nie mam moralnego prawa narzucać wam programów.

    To co mogę to wspomóc Wasze już podjęte ścieżki.
    pamiętajcie:

    Najmądrzejszy człowiek to ten, którego odbicie codziennie widzicie w lustrze


     

     

     

    Akceptuję

    Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług
    ,zgodnie z Polityką Prywatności.